Wydarzenia patronowane
Strony które hostujemy
Atum
Bunkier Prod
Castle Party
Detox
Discordless
Disorder Party
DJ Hypnos
Fabryka
Hoarfrost
Insomnia Festiwal
Lame Immortelle
Lilith
Night Watch
Outofsight
Scheuermann
Silesian Electro
Synergia
Strzyga
Waroffice Prod. sklep
Ostatnio na forum
Cytat, który najbardziej do Was trafił...
Ambient Collage #8
Ambient Collage #7
Mgla (The Mist)
Achaja
Grey Frequency - Ambient Collage #6
Kochanka Szamoty
Elizabeth Fawn - Ethereal
Abandoned Toys - Neoclassical Darkwave
The Synthetic Dream Foundation
Rasplyn
IPLEX
malutki problem
question about parties, clubs and gigs
sztuka aktu po polsku
Statystyki
Zarejestrowanych osob : 9403
Rozpoczętych wątków : 6047
Odpowiedzi : 23925
Wspieramy

Gothycka Mucha :: Krótki wstęp do twórczości The Sisters of Mercy

Napisać artykuł o The Sisters of Mercy to trochę tak, jak pisać artykuł o koniu - jakie Siostry są, każdy widzi - a przynajmniej tak by się mogło na pierwszy rzut oka wydawać.

No bo co tu można napisać nowego? Że zespół powstał w 1980r. w Leeds z inicjatywy Andrew Taylora, który na tę okoliczność przezwał się Andrew Eldritchem i Gary'ego Marxa? Że szybko uzupełniono skład o basistę Craiga Adamsa i drugiego gitarzystę Bena Gunna, a także najważniejszego i jedynego członka Sióstr, który nigdy nie pokłócił się z Ojcem Przełożonym, czyli nieśmiertelnego Doktora Lawinkę?
Może powinienem zacytować słynną wypowiedź Eldritcha o tym, że losy zespołu potoczyłyby się zupełnie inaczej, gdyby zamiast automatu perkusyjnego udało im się kupić automat do śpiewania? Ale to wiedzą wszyscy. Napiszę więc tylko to, co powinno być oczywistością, a co często umyka słuchaczom Sióstr - zespół powstał jako żart, jako prowokacja, jako przejaw inteligentnego (i często jadowitego) poczucia humoru, a ostatnią rzeczą, jaką powinno się robić jest branie tego wszystkiego na serio! A tymczasem wciąż rosną tłumy wyznawców (wyznawców własnie, a nie słuchaczy!), co to obejrzeli słynny występ Sióstr w Royal Albert Hall (udokumentowany potem na taśmie Wake) najpewniej na klęczkach i potraktowali jako Prawdę objawioną - że oto nadszedł Władca Ciemności ze swoją świtą i wytyczył drogę Mroku... I jak tu się nie zgodzić z Eldritchem, że znakomita większość subkultury gotyckiej to idioci?

Niestety choroba ta dotknęła także Wayne'a Husseya (który wcześniej zastąpił w zespole Bena Gunna na przełomie 1983 i 1984 roku), który odchodząc z Sióstr i formując własny zespół The Mission, stał się boleśnie ubogą karykaturą Mistrza, kradnąc mu nie tylko nazwę zespołu, jego brzmienie, ale nawet i kapelusz?

Szkoda...

Szczęśliwie (bądź nie) Eldritch co i rusz nam przypomina, że tylko bawi się konwencjami, że zmienia klisze tak jak tylko chce, dobierając pod tym kątem odpowiednich współpracowników. Przy pierwszej płycie było to oblicze gotyckie, przy drugiej - elektroniczne, przy trzeciej - rockowe (a wręcz metalowe), obecnie nu-rockowe... Nigdy nie wiadomo, w którą stronę pójdzie, co znów wymyśli, czym zaskoczy (przykładem technoidalny projekt SSV Go Figure) - udowadnia nam jedynie tyle, że zawsze robi tylko to, na co ma ochotę i wtedy, kiedy ma na to ochotę. A już na pewno nie robi niczego na siłę...

Dlatego więc warto dać się uwieść prowadzonej przez Eldritcha grze, sięgając po zalecane przez Maestra lektury (na początek może być TS Eliot czy William Blake), najlepiej przy dźwiękach artystów w rodzaju Suicide czy The Velvet Underground - ale i to niekoniecznie, bo żeby wejść do gry nie wystarczy cytować Ozymandiasa z pamięci, ale choć trochę myśleć. Swego czasu
Eldritch powiedział "Nie jestem łatwy we współpracy i nie wytrzymuję towarzystwa idiotów. Dzielę też ludzi na "Nas" i "Resztę" (...) Wydaje mi się, że ludzie czują się nieswojo słuchając płyty, ponieważ nie wiedzą, po której są stronie. Zaś płyty coraz częściej - a szczególnie nasza ostatnia [Vision Thing - przypis GM] - powstają wg zasady "My i Oni". (...)
Publiczność musi sama zdecydować - mogą być równie dobrze po jednej stronie, jak i po drugiej. Na tym polega cała rozkosz wykonywania takich dwuznacznych utworów na żywo".


Tylko od nas samych zależy, po której staniemy stronie...


***

Podstawowe fakty:

Rok powstania: 1980, Leeds, North Yorkshire

Założyciele: Andrew Eldritch, Gary Marx

Skład: Doctor Avalanche (dr)
Andrew Eldritch (voc) - jedyny ludzki członek oryginalnego składu
Gary Marx (g) 1980-85
Craig Adams (b) 1981-85
Ben Gunn (g) 1981-83
Wayne Hussey (g) 1984-85
Patricia Morrison (b) 1986-89
Tony James (b) 1990-91
Andreas Bruhn (g) 1990-93
Tim Bricheno (g) 1990-93
Adam Pearson (g) 1993-2006
Chris Sheehan (g) 1993-96 i 2000-2003
Adam Varjak (g) 1997-99
Chris May (g) 2005-
Ben Christo (g) 2006-
Dyskografia:

- longplaye:

* First And Last And Always (1985)
* Floodland (1987)
* Vision Thing (1990)
* Some Girls Wander By Mistake (kompilacja wczesnych singli) (1992)
* A Slight Case Of Overbombing (kompilacja przebojów) (1993)

- single i Ep-ki:

* The Damage Done (1980)
* Body Electric (1982)
* Alice (1982)
* Anaconda (1983)
* Alice (second release) (1983)
* The Reptile House EP (1983)
* Temple of Love (1983)
* Body and Soul (1984)
* Walk Away (1984)
* No time to cry (1985)
* This Corrosion (1987)
* Dominion (1988)
* Lucretia, My Reflection (1988)
* More (1990)
* Doctor Jeep (1990)
* When You Don't See Me (1991)
* Temple of Love (touched by the hand of Ophra Haza) (1992)
* Under the Gun (1993)

jako The Sisterhood:

- longplaye:

* Gift (1986)

- single:

* Giving Ground (1986)

(skład - A. Eldritch (producent), Lucas Fox, Patricia Morrison, James Ray, Alan Vega, Doctor Avalanche)

Komentarzy: 0 19.03.07 - 21:58

Nie wolno wykorzystywac jakichkolwiek materiałów tej strony bez zgody autora (i/lub) administratora. Okładki płyt oraz teksty utworów zamieszczone są wylącznie w celach edukacyjnych.
Coldwave | Darkwave | Subkultura Gotycka | Gotyk | Goth | Gothic | Neofolk | Electro | EBM | Postindustrial | Industrial | Gothic Rock | Gothic Subculture