FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups  <strong>Gallery</strong>Gallery  RegisterRegister   ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 
INDEX PAGE

Poszukujemy osób, które jeśli mają ku temu ochotę zajęły się publicystyką, recenzjami płyt muzycznych, korektą stylistyczną tekstów, redagowaniem biografii zespołów, newsami oraz wszystkim tym, co wam przyjdzie do głowy, a uważacie, iż powinno znaleźć swoje miejsce na portalu. kontakt: admin@darknation.eu
Ostatnio na forum
1. Forum zdechło?
04-02-18, 04:25 - Piottr
3. Ambient Collage #8
30-11-16, 02:06 - yy28
4. Ambient Collage #7
29-05-16, 21:05 - yy28
5. Mgla (The Mist)
04-05-16, 15:00 - Vexatus
6. Achaja
04-05-16, 14:54 - Vexatus
Forum Index » Odnośnie Portalu » Recenzje » Anders Manga - Left of an All-Time Low (2006)
Post new topic   Reply to topic
View previous topic :: View next topic  
Author Message
LadyBergamoth


Offline 
Gender: Gender:Female
Age: 43
Zodiac: Aries
Joined: 01 Aug 2006
Posts: 98
Location: Poznań

PostPosted: 31-05-2009, 19:28    Post subject: Anders Manga - Left of an All-Time Low (2006) Quote selected Reply with quote

Label: Vampture Records, Premiera: 13 I 2006

1. This Circle
2. Empire On the Sun
3. Mutiny
4. Gypsy
5. Bloodletting On the Kiss
6. Glamour
7. What's that Hell in your Heaven
8. Character in Charm
9. Innocence End
10. Bad Girls Go to Hell
11. Surrender

W przeciwieństwie do poprzedniej płyty, tym razem Anders Manga wysmyczył bardzo ładną, miłą wizualnie okładkę. Druga płyta “Left of an All-Time Low” od stycznia jest już w sprzedaży a na ich stronce są do obejrzenia klipy do 3 utworów. Po pierwszym przesłuchaniu kręciłam nosem rozczarowana i chciałam napisać, że nowa płyta jest bardziej elektroniczna w hałaśliwym sensie, i nie jest to krok naprzód w muzycznej audiobiografii. Żw wokal jest melodyjny, ale tło nazbyt zaśmiecone, i że w przeciwieństwie do pierwszego albumu nie da się tego w całości długo słuchać. Jednak aby osądzić uczciwie, obadałam wielokrotnie, i wyszło na to, że chociaż nie ma na tym krążku takich ewidentnych perełek, jak na „One Up for the Dying”, to jednak jest to nadal kawał dobrej roboty i wciąga. Jak i poprzednio mamy mocny, charakterystyczny, wyeksponowany wokal – głównie z tego względu chce się słuchać dalej, a potem już samo wchodzi... Produkcja mniej przebojowa, ale jest na czym „ucho zawiesić”, i jeśli ktoś zasmakował w poprzedniej, to i ta mu podejdzie, bo choć „ostrzejsza”, skonstruowana jest w podobnym stylu. Trochę amerykańska, trochę oldskulowa, okraszona oryginalnym specyficznym wokalem muzyka.

Płyta zawiera 10 oryginalnych kawałków i jeden cover metalowego numeru z 1984 roku. „This Circle” – to jeden z najmocniejszych momentów na płycie, dzięki szybkim bitom od pierwszej chwili jest ostro, mocno, szybko i podrywająco, z wpadającą w ucho frazą refrenową i plamami „gotyckiego” szeptu. Na poprzedniej płycie było kilka balladowych kwiatków, „Empire On the Sun” zdaje się najbardziej kontynuować tamten klimat i melodykę. Dalej „Mutiny” z wkręcającym refrenem i świetna dynamiczna wersja „Gypsy”, z repertuaru heavy metalowego Mercyful Fate. Numer pięć to spokojniejsze, bardziej minimalistyczne „Bloodletting On the Kiss”, z wykrzyczaną tytułową wstawką. Po tym żywiołowe „Glamour” i nijakie „What's that Hell in your Heaven”, po których czas na „Character in Charm ” – smakowity wachlarz głębi wokalnych, trochę gorzej z partią instrumentalną, w której sporo zaśmieconej dyskoteki. W każdym razie jeden z bardziej zapamiętywalnych numerów. Kolejne blade „Innocence End”, po nim „Bad Girls Go to Hell”, nieco irytujący utworek w stylu dark discoteque hits, a na zakończenie spokojny patetyczny popis wokalno-fortepianowy w postaci „Surrender”.

Jeśli komuś podobała się pierwsza płyta, to na pewno warto sięgnąć i po tę, i zapoznać się z efektem połączenia basów z głosem wznoszącym się momentami do poziomu żyletki pełgającej po szkle, z odrobiną dyskotekowych, parkietowych elementów. Świetne „One Up for the Dying” pokazywało, że Anders Manga ma potencjał i potrafi tworzyć ciekawą, specyficzną, oryginalną muzę, „Left of an All-Time Low” jest na pierwszy rzut oka mniej „przebojowa”, ale mimo to ma do zaoferowania gamę interesujących dźwięków.


19 kwietnia 2006
(Tekst pierwotnie publikowany na ebm.stu.pl)



anders manga.jpg
 Description:
 Filesize:  43.54 KB
 Viewed:  507 Time(s)

anders manga.jpg


Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic All times are GMT + 1 Hour
Forum Index » Odnośnie Portalu » Recenzje » Anders Manga - Left of an All-Time Low (2006)

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
You cannot attach files in this forum
You can download files in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group