FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups  <strong>Gallery</strong>Gallery  RegisterRegister   ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 
INDEX PAGE

Poszukujemy osób, które jeśli mają ku temu ochotę zajęły się publicystyką, recenzjami płyt muzycznych, korektą stylistyczną tekstów, redagowaniem biografii zespołów, newsami oraz wszystkim tym, co wam przyjdzie do głowy, a uważacie, iż powinno znaleźć swoje miejsce na portalu. kontakt: admin@darknation.eu
Ostatnio na forum
1. Forum zdechło?
04-02-18, 04:25 - Piottr
3. Ambient Collage #8
30-11-16, 02:06 - yy28
4. Ambient Collage #7
29-05-16, 21:05 - yy28
5. Mgla (The Mist)
04-05-16, 15:00 - Vexatus
6. Achaja
04-05-16, 14:54 - Vexatus
Forum Index » Odnośnie Portalu » Recenzje » Orchid - Driving with a hand brake on (2009)
Post new topic   Reply to topic
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Gothycka Mucha
Moderator

Offline 
Gender: Gender:Male
Age: 36
Zodiac: Sagittarius
Joined: 18 Jul 2004
Posts: 1152
Location: Miasto Kominów

PostPosted: 30-06-2009, 08:22    Post subject: Orchid - Driving with a hand brake on (2009) Quote selected Reply with quote

Słowem wstępu chciałbym napisać, że bardzo się cieszę, że ta płyta nareszcie się ukazała. Nareszcie - bo czekam na jej ukazanie się od około półtora roku i niemal straciłem nadzieję na to, że dane mi ją będzie usłyszeć. Nie wnikam, co było powodem tego opóźnienia, ważne, że efekt końcowy jest co najmniej zadowalający.

Już pierwsze takty otwierającego płytę I like it uświadamiają nam, że muzyka zespołu nieco się zmieniła. Produkcja jest selektywniejsza (co akurat nie dziwi, biorąc pod uwagę, że materiałem porównawczym jest demo), a samo brzmienie ostrzejsze. Wyraźniej słychać gitary, piosenki nie toną w miękkim sosie organów, co było znakiem rozpoznawczym takk!_soundsampler. Powyższa uwaga odnosi się do wszystkich utworów na płycie, które prezentują się dynamiczniej i mniej "oldskulowo". Początkowo nawet mi brakowało tej "vintage" otoczki, ale teraz już nie postrzegam tego jako wady.

Drugą rzeczą natychmiast zwracającą uwagę jest wokal Natalii Fiedorczuk. Słychać, że pani doskonale wie, jak operować głosem, i że język angielski nie jest dla niej wyzwaniem nie do pokonania. Jest to szalenie istotne na płycie, na której 100% tekstów jest zaśpiewane właśnie w tym języku. Owszem, czasem zdarza się wokalistce spaść w nasz swojski akcent z nieśmiertelnie polskim twardym r (Backseat), ale akurat wtedy ma to swój urok i powoduje uśmiech i podejrzenie, że to umyślnie.

Trzecią sprawą jest łatwość w budowaniu doskonałych, niewymuszenie wpadających w uszy melodii. Nie będę się bawił w wymienianie wszystkich, które mi się spodobały, bo musiałbym wymienić większość zawartości płyty. Napiszę tylko, że bardzo podoba mi się takie właśnie wyluzowane, niewymuszone podejście do kompozycji. Przyjemnie słucha się płyty, która niczego nie usiłuje udowodnić, nie sili się, żeby się podobać, być przebojową. Chciałbym, eby więcej polskich zespołów posiadło taką umiejętność, pozwalającą poza oczywistymi petardami w typie Tony'ego Soprano czy Call to the past produkować takie perełki, jak Diss czy ubarwiony francuskimi w smaku klawiszami Mess.

W zasadzie na płycie nie ma piosenki, o której nie dałoby się czegoś powiedzieć. Są tutaj oczywiste przeboje, wpadajace w ucho już od pierwszego usłyszenia (Moreless, Tony Soprano, Babe Babe, Call to the past). Są też piosenki schowane pomiędzy nimi, czasem bardziej zadziorne (Gay, czy wyposażony w klawiszowy motyw którego nie powstydziłby się sam Vince Clarke Drag), czasem mniej (kojarzący się nieco z dokonaniami duetu Lipnicka/Porter Backseat, a także spoglądający w stronę mysłowickich Sprzedawców marzeń I like it), a czasem niemal balladowe (Farewell, zresztą najbardziej chyba bezbarwny numer na płycie). Nie ma tu piosenek słabych - być może płyta obeszłaby się bez Fawning dog i wspomnianego już Farewell, ale to tylko moje osobiste zdanie.

Swego czasu narzekałem, że kompozycje Orchid zlewają się w całość, że w większej masie powodują przesyt - zespół wyraźnie nad tym popracował, doszlifował swoje piosenki, popracował nad różnorodnością - i to się opłaciło z nawiązką. Przynajmniej połowa utworów wpada w ucho od razu, kolejne wgryzają się w głowę po drugim, trzecim przesłuchaniu. Oddzielny akapit należy się czterem utowrom, które w normalnych (czytaj - zachodnich) warunkach byłyby murowanymi singlami. Mowa tu oczywiście o Tonym Soprano, wyposażonym w zabójczo chwytliwe refreny Babe babe i Moreless oraz (last but not the least) Call to the past - kompozycji, z której nasze zespoły powinny się uczyć sztuki robienia przeboju jak z elementarza.

Driving with a hand brake on Ameryki nie odkrywa, przełomową dla muzyki płytą też nie jest. Jest za to bardzo smakowitym koktajlem, przy którym doskonale się wypoczywa, do którego można potańczyć i który bez wstydu można puścić na imprezie, również w Anglii. Bez zgrzytu potrafię sobie wyobrazić te piosenki wplecione pomiędzy obecne angielskie gwiazdy i gwiazdki i uważam, że gdyby Orchid urodzili się w Anglii, mieliby szanse na sukces mniej więcej na poziomie np The Long Blondes - czyli moze nie top listy przebojów, ale mocna pozycja średnia na pewno. To wszystko złożone w całość daje nawet więcej, niz mogłem od Orchid oczekiwać. Gratuluję udanego debiutu... i czekam na więcej.

Ps - szkoda, że zabrakło miejsca dla stylowej przeróbki Wicked game Chrisa Isaaka, którą zespół chwali się na swoim profilu na majspejsie - nawet jako bonusu po zasadniczej części płyty.

OCENA - 7,5/10

Utwory:

I like it
Moreless
Backseat
Drag
Farewell
Tony Soprano
Babe Babe
Diss
Mess
Gay
Fawning dog
Call to the past

Skład: Natalia Fiedorczuk (voc, k), Agata Klonecka (d), Wojciech Augustyniak (g), Mariusz Giś (g, voc), Michał Kozłowski (b)



Orchid - Driving.jpg
 Description:
 Filesize:  15.93 KB
 Viewed:  375 Time(s)

Orchid - Driving.jpg


Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic All times are GMT + 1 Hour
Forum Index » Odnośnie Portalu » Recenzje » Orchid - Driving with a hand brake on (2009)

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
You cannot attach files in this forum
You can download files in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group