Wydarzenia patronowane
Strony które hostujemy
Atum
Bunkier Prod
Castle Party
Detox
Discordless
Disorder Party
DJ Hypnos
Fabryka
Hoarfrost
Insomnia Festiwal
Lame Immortelle
Lilith
Night Watch
Outofsight
Scheuermann
Silesian Electro
Synergia
Strzyga
Waroffice Prod. sklep
Ostatnio na forum
Cytat, który najbardziej do Was trafił...
Ambient Collage #8
Ambient Collage #7
Mgla (The Mist)
Achaja
Grey Frequency - Ambient Collage #6
Kochanka Szamoty
Elizabeth Fawn - Ethereal
Abandoned Toys - Neoclassical Darkwave
The Synthetic Dream Foundation
Rasplyn
IPLEX
malutki problem
question about parties, clubs and gigs
sztuka aktu po polsku
Statystyki
Zarejestrowanych osob : 9417
Rozpoczętych wątków : 6060
Odpowiedzi : 23938
Wspieramy

Centurion :: Aghast - Hexerei im Zweilicht der Finsternis (1995)

Lubicie się bać? Kochacie ciemność? Fascynuje Was śmierć? Chcielibyście sie przekonać co jest po "drugiej stronie"? Jeśli tak to norweskie wiedźmy z Aghast zdobętą Wasze dusze. Zabrzmiało banalnie i sztampowo jak niewyszukane reklamy z bardziej poczytnych periodyków? Nic bardziej blędnego. Ta płyta paraliżuje wręcz strachem potencjalnego słuchacza. Jest magiczna, bezduszna, zimna i przepełniona złem. Zła do szpiku kości, jak
najgorszy koszmar, który jesteście w stanie sobie wyobrazić. Narkotyczno - rytualny sabat czarownic w absolutnie nieświętym miejscu, gdzieś z dala od cywilizacji, w ponurych, zimnych północnych lasach, gdzie dni są krótkie, a noce długie i w których dzieją się rzeczy o których ludzkość nie chciałaby nigdy sie dowiedzieć. Brzmi zachęcająco? Nie wiem w jaki sposób twórczynie uzyskały taki efekt, ale jedno jest pewne - w ich towarzystwie nie czułbym się zbytnio bezpiecznie.

Od strony muzycznej można by określić "Hexerei im Zweilicht der Finsternis" jako rytualny ambient, chociaż ja osobiście nazwałbym ją raczej "teatrem wiedźm". Na tle jednostajnych, transowych, niepokojących podkładów, złożonych z pisków, szmerów, szeptów, oraz innych pojedyńczych dźwieków słyszymy spokojny, monotonny, przejmujący, przesiąknięty na wskroś bólem i strachem kobiecy głos. Głos wiedźmy, składającej ofiarę swojemu czarnemu władcy. Momentami nasuwają się podobieństwa do "Ater" Umbry (szczególnie utwów "Fobia"), jednak w przeciwieństwie do niej, Aghast jest zupełnie pozbawiony rytmu. Inne skojarzenie to utwór "Head" In Slaughter Natives. Czujecie juz?

Płyta jest już dosyć stara, gdyż została wydana w 1995. roku. I znów kłania sie Cold Meat Industry, które wyprzedało już wszystkie egzemplarze tego muzycznego koszmaru jaki stworzył Aghast. Koszmaru, który dla większości będzie zbyt straszny, żeby dotrwać do końca tej 36-ścio minutowej płytki. Dla pozostałych, dla których pojęcie zła nie ma negatywnego wydźwięku, będzie ona jedną z cenniejszych w kolekcji.

Muzyka Aghast jest dla samotnych dusz znudzonych banalnością i monotonnią życia. Dla ludzi, dla których noc i ciemność są najbliższymi ich serc. Bo to właśnie w nocy należy jej słuchac by poczuć niepokój i ciarki przechodzące po całym ciele. By znaleźć się wewnątrz tego nieświętego rytuału, w którym pojęcie dobra przestało istnieć, by oddać swą duszę i ciało wiedźmom, które zrobią z nimi bardzo straszne rzeczy. Chcecie je poznać?

7/10

Komentarzy: 0 19.04.04 - 01:25

Nie wolno wykorzystywac jakichkolwiek materiałów tej strony bez zgody autora (i/lub) administratora. Okładki płyt oraz teksty utworów zamieszczone są wylącznie w celach edukacyjnych.
Coldwave | Darkwave | Subkultura Gotycka | Gotyk | Goth | Gothic | Neofolk | Electro | EBM | Postindustrial | Industrial | Gothic Rock | Gothic Subculture