Wydarzenia patronowane
Strony które hostujemy
Atum
Bunkier Prod
Castle Party
Detox
Discordless
Disorder Party
DJ Hypnos
Fabryka
Hoarfrost
Insomnia Festiwal
Lame Immortelle
Lilith
Night Watch
Outofsight
Scheuermann
Silesian Electro
Synergia
Strzyga
Waroffice Prod. sklep
Ostatnio na forum
Forum zdechło?
Cytat, który najbardziej do Was trafił...
Ambient Collage #8
Ambient Collage #7
Mgla (The Mist)
Achaja
Grey Frequency - Ambient Collage #6
Kochanka Szamoty
Elizabeth Fawn - Ethereal
Abandoned Toys - Neoclassical Darkwave
The Synthetic Dream Foundation
Rasplyn
IPLEX
malutki problem
question about parties, clubs and gigs
Statystyki
Zarejestrowanych osob : 9782
Rozpoczętych wątków : 6154
Odpowiedzi : 24034
Wspieramy

Myst :: Raison D'etre - Metamorphyses (2006)

W gęstej mgle otaczającej go zewsząd swymi lepkimi mackami widział niewiele. Majaczące gdzieś w oddali ciemne konary powykręcanych drzew, wystające z ziemi korzenie i wysoka, wydzielająca nieprzyjemny zapach trawa. Wytężając wzrok, próbował przebić okalające go cienie. Wtedy właśnie zauważył bezkształtne sylwetki, które w całkowitej ciszy pełzły w nieokreślonym kierunku. Powykręcane, oniryczne kształty istot, które nie powinny istnieć.
Uszczypnął się, jednak to nie był sen. Tam, pośród wilgotnych bagien, wśród zwisających pnączy i bulgotu wody stał on. Prawdziwy.
I nagle ten dźwięk, donośny, niski, zaczął wdzierać się w pokłady jego świadomości. Z początku niezbyt nachalnie, ale w miarę, gdy narastał zaczął sprawiać mu przyjemność. Bezkształtne sylwetki wyczuły to, i skierowały się w jego stronę. Wydawać by się mogło, że to one są źródłem tej muzyki. Wszystko się na to składało, szelest ich skóry o chropowate konary, odgłosy wody… Nawet mgła grała tutaj swoje ciche glissando, uzupełniając tę przedziwną kakofonię swoimi bajkowymi melodiami. Każdy spadający liść dodawał swoją nutę do tej przedziwnej orkiestry, każde szarpnięcie wiatru na źdźbłach trawy było akordem w tej nocnej muzyce.
Szum traw, szelest liści, stuk konarów, bulgot wody i ten niski, gardłowy dźwięk oznaczający coś nieznanego. Jakby śpiew syren zniekształcony przez odmęty kosmosu… wody?
Czy on już umarł, czy to same surmy piekielne zaczęły zagłuszać to, co znał? Czyż to nie jest szum machinerii pracującej na pełnych obrotach? Ależ był dopiero co na bagnach, to skąd tutaj ten gorąc, skąd tutaj te wszystkie stalowe przęsła i maszyny? Dlaczego ci ludzie bez twarzy patrzą się tak na niego? Wszystko wiruje jak w kalejdoskopie, nie ma punktu zaczepienia. Chciałby teraz odczuć, że spada w przepaść, w czarną otchłań bez dna… Przynajmniej wtedy wiedziałby, że jest bezpieczny.

Ocknąłem się… Właśnie wybrzmiewały w głośnikach ostatnie dźwięki Raison D’etre. Metamorphyses – to czysta magia; spróbujcie…


9/10

Komentarzy: 2 25.09.06 - 03:45

Nie wolno wykorzystywac jakichkolwiek materiałów tej strony bez zgody autora (i/lub) administratora. Okładki płyt oraz teksty utworów zamieszczone są wylącznie w celach edukacyjnych.
Coldwave | Darkwave | Subkultura Gotycka | Gotyk | Goth | Gothic | Neofolk | Electro | EBM | Postindustrial | Industrial | Gothic Rock | Gothic Subculture