Wydarzenia patronowane
Strony które hostujemy
Atum
Bunkier Prod
Castle Party
Detox
Discordless
Disorder Party
DJ Hypnos
Fabryka
Hoarfrost
Insomnia Festiwal
Lame Immortelle
Lilith
Night Watch
Outofsight
Scheuermann
Silesian Electro
Synergia
Strzyga
Waroffice Prod. sklep
Ostatnio na forum
Forum zdechło?
Cytat, który najbardziej do Was trafił...
Ambient Collage #8
Ambient Collage #7
Mgla (The Mist)
Achaja
Grey Frequency - Ambient Collage #6
Kochanka Szamoty
Elizabeth Fawn - Ethereal
Abandoned Toys - Neoclassical Darkwave
The Synthetic Dream Foundation
Rasplyn
IPLEX
malutki problem
question about parties, clubs and gigs
Statystyki
Zarejestrowanych osob : 9651
Rozpoczętych wątków : 6138
Odpowiedzi : 24018
Wspieramy

Inchabod_Crane :: Triarii - Ars Militaria [2005]

Triarii - Ars Militaria [2005]

...Nastały dziwne czasy. Muzyki dookoła mnóstwo, tej komercyjnej... A niekomercyjnej jeszcze więcej. Namnożyło się wytwórni, namnożyło się projektów i zespołów, namnożyło się nowatorów, którzy, czesto na siłę, próbują przekonać nas, iż tak naprawdę dźwięki krążą wokół nas, wystarczy po nie sięgnąć tylko ręką... I nagrać płytę. Nastały dziwne czasy. Wszystko dostajemy na tacy, prawie wszystko można kupić. Wykonawcy i producenci prześcigają się w wymyślnych zbitkach słownych, reklamując swoje produkty... Pewnie zauważyliście, że co drugi projekt 'z branży' to industrial-martial-dark ambient-classical-apocaliptic-
etc-etc? Szkoda tylko, że zaledwie co czwarty z projektów nadaje się do słuchania, a co szósty nie plagiatuje i nie powiela. Nastały dziwne czasy... Stałem się wybredny.

Triarii odkryłem przypadkowo w internecie. Nikt o tym projekcie nie pisał, nikt go nie polecał... Strona internetowa (wówczas jeszcze bez sampli), niezwykle minimalistyczna, lecz ładnie skomponowana zaintrygowała mnie na tyle, iż zacząłem węszyć głębiej. Zauroczyła mnie stylistyka po której projekt się porusza, stylistyka mocno osadzona w realiach starożytnego Rzymu, będącego od lat moja pasją. Zresztą, mogłem się tego spodziewać już po ujrzeniu samej nazwy (triarii [triarius] - trzecia linia legionu)... Alea iacta est!

W pierwszej kolejności, w moje dłonie wpadło drugie oficjalne wydawnictwo, opisywane tutaj "Ars Militaria". "Cholera! Ten gość musi kochać Wieczne Cesarstwo!" - pomyślałem, studiując listę utworów. Dźwięki, które później usłyszałem utwierdziły mnie w owym przekonaniu. Później nastała era fascynacji...

Płytę otwiera przepełniony dźwiękiem trąb i rogów "Anthem From the Iron Flame". Jest chóralnie i uroczyście, dosyć patetycznie. Ten utwór to bardzo mocne, bardzo sensowne, bardzo udane otwarcie. To jak ilustracja do triumfalnego wjazdu Tytusa do Rzymu, Tytusa kroczącego w glorii i chwale. Kontynuacją tematu jest utwór kolejny - "Europe in Flames", w którym Cesarz przemawia do nas, zwiastując nadchodzący nieuchronnie koniec wrogów Cesarstwa. "Mother of Pain" - jednostajny, miarowy, marszowy, lecz nie męczący numer. Zaczęło się... Legiony opuszczają Wieczne Miasto. "Dark Skies Over Europe" to tytuł idealnie oddający nastrój czwartej odsłony. Delikatne tło, inwokacja... w tle werble. Kolejny "Der verwundete". Wciąż spokojnie, nastrojowo, delikatnie rytmiczne i apokaliptycznie. Wszystko wkoło płonie, lecz koniec dopiero nadejdzie, bowiem zmierza ku nam... "Legio VI Ferrata" (legion, na czele którego Mucjan rozpoczął marsz z Antiochii w Syrii do Italii), będący moim ulubionym numerem z tej płyty i jednym z lepszych (jeśli nie najlepszym) numerów w dziejach martial-industrial. Werble bojowe, chóry, trąby, pobrzękiwanie spath i gladiusów, tarcz i pilumów a do tego rewelacyjny podkład. Ponad 7 minut geniuszu kompozytorskiego. "Regicide II" oraz "Marche du Capitulation" - numery bardzo mocne, wzniosłe, w stylu tych z początku płyty. "Neuropa"... Niesamowity moment albumu, kontrastujący z wcześniejszą agresją. Moment pozbawiony sekcji rytmicznej. Bardzo hymnowo i niezwykle żałobnie. W tle wystrzały i wykrzykiwane w języku niemieckim rozkazy. "Serpent, Sun & World Ending" - gdybym nie wiedział, iż to Triarii, pomyślał bym, że mam do czynienia z Ordo Rosarius Equilibrio. Inwokacja poparta chorałami gregoriańskimi. Śliczna rzecz... "For the Fallen Ones"... To requiem. Korowód upiorów, zmierzający ku krwawo zachodzącemu słońcu. Zwyciężyliśmy, lecz za jaką cenę? "Son of the Sun". Po niezwykle udanym wstępie, rewelacyjnym rozwinięciu, nastąpiło genialne zakończenie... I nie pozostało już nic do podbicia. Tak... Płyta rzeczywiście dobiegła końca.

Reasumując, "Ars Militaria" to cudowny, niezwykle spójny album, w którym wszystko ma swoje uzasadnienie; album, na którym żaden utwór nie znalazł się przypadkowo; album jakich mało, do którego na pewno będę wracał nie raz, nie dwa, pozwalając ponownie ścierać się w proch. Dzięki Triarii uwierzyłem, iż wciąż istnieje szansa na pojawienie się albumu dojrzałego i godnego uwagi, wciąż... Nawet w tych dziwnych czasach, o których pisałem na początku. Wymogiem jest jednak posiadanie konceptu oraz minimum umiejętności kompozytorskich, dzięki czemu płyta nie będzie brzmiała niczym live act, typu "Z mikrofonem w grocie", bądź ogniskowe przeróbki piosenek żołnierskich w wykonaniu kolejnego Kommando Stężnica.

Na zakończenie troszkę o samym projekcie. Triarii to w rzeczywistości jeden osobnik, pochodzący z Niemiec. Na koncie Triarri znajdują się 4 wydawnictwa, dwie siedmiocalówki oraz dwa materiały długogrające a dystrybucją Triarii zajmuje się Eternal Soul Records. Gorąco polecam!

10/10

Komentarzy: 0 19.10.06 - 19:50

Nie wolno wykorzystywac jakichkolwiek materiałów tej strony bez zgody autora (i/lub) administratora. Okładki płyt oraz teksty utworów zamieszczone są wylącznie w celach edukacyjnych.
Coldwave | Darkwave | Subkultura Gotycka | Gotyk | Goth | Gothic | Neofolk | Electro | EBM | Postindustrial | Industrial | Gothic Rock | Gothic Subculture