Wydarzenia patronowane
Strony które hostujemy
Atum
Bunkier Prod
Castle Party
Detox
Discordless
Disorder Party
DJ Hypnos
Fabryka
Hoarfrost
Insomnia Festiwal
Lame Immortelle
Lilith
Night Watch
Outofsight
Scheuermann
Silesian Electro
Synergia
Strzyga
Waroffice Prod. sklep
Ostatnio na forum
Cytat, który najbardziej do Was trafił...
Ambient Collage #8
Ambient Collage #7
Mgla (The Mist)
Achaja
Grey Frequency - Ambient Collage #6
Kochanka Szamoty
Elizabeth Fawn - Ethereal
Abandoned Toys - Neoclassical Darkwave
The Synthetic Dream Foundation
Rasplyn
IPLEX
malutki problem
question about parties, clubs and gigs
sztuka aktu po polsku
Statystyki
Zarejestrowanych osob : 9403
Rozpoczętych wątków : 6046
Odpowiedzi : 23924
Wspieramy

Tomasz :: Aethere - In Coma (2009)

Aethere "In Coma"
Wydawca: Rage in Eden [rage61]
Rok wydania: 2009
Nosnik: CD (digipack)

"In Coma" to druga płyta Emanuele Rattiego z projektu Aethere. Wcześniej również nakładem rodzimej Rage In Eden Records ukazał się debiutancki krążek zatytułowany "The Long Dark Tea-Time Of The Soul", którego fragmenty znam jedynie z profilu na MySpace. Tyle o dokonaniach młodego Włocha, który na zdjęciach wygląda na spokojnego człowieka, czego bynajmniej nie można powiedzieć o jego muzyce.

Lubicie klimat śmierci, gdy powoli zanika oddech i przestaje bić serce? Moim zdaniem ten album fajnie by pasował jako ścieżka dźwiękowa do filmów typu ”Hostel”. Fundamentem na którym jest zbudowany to dźwięk pulsującego EKG oraz aparatury podtrzymującej oddychanie. Ten pomysł uważam za bardzo udany i dobrze się wpisuje w cały koncept płyty.

Więc jakie są te ostatnie dni życia według Rattiego: niezwykle niepojące i mroczne. Słuchając ma się wrażenie że personel szpitalny tylko czeka kiedy pacjent zejdzie i zwolni miejsce dla następnego klienta. Nie ma tu walki o życie, w zasadzie wszystko jest już wiadomo. Myślę że ten bezkompromisowy, poruszający dźwiękowy obraz z pewnością nie pozostawi Was obojętnymi. Bardziej wrażliwych i mniej zasłuchanych może wręcz zaszokować. Muzycznie Włoch atakuje dosyć melodyjnym zrytmizowanym dark ambientem, okraszonym depresyjnymi melodiami, mocnymi uderzeniami oraz zniekształconym odpowiednio wokalem. Muszę przyznać ze słucha się tego dosyć przyjemne - choć nie wiem czy to właściwe słowo.

"In Coma" zapakowano w digipack w szpitalnych, zimnych barwach z linią EKG. Prawda że przyjemnie? Zapomniałem wspomnieć że album jest dedykowany tragicznie zmarłemu trzy lata temu (kurczę, jak ten czas leci) Marco Corbelli'emu. Którego postać (mam nadzieje) nie muszę Wam bliżej przedstawiać.

Ocena:
7/10

Lista utworów:
1. Part I
2. Part II [mp3]
3. Part III
4. Part IV
5. Part V
6. I am Fucking Dead (A tribute to Marco Corrbeld)

www.myspace.com/aethere
www.waroffice.org

Komentarzy: 0 27.01.10 - 01:01

Nie wolno wykorzystywac jakichkolwiek materiałów tej strony bez zgody autora (i/lub) administratora. Okładki płyt oraz teksty utworów zamieszczone są wylącznie w celach edukacyjnych.
Coldwave | Darkwave | Subkultura Gotycka | Gotyk | Goth | Gothic | Neofolk | Electro | EBM | Postindustrial | Industrial | Gothic Rock | Gothic Subculture