Wydarzenia patronowane
Strony które hostujemy
Atum
Bunkier Prod
Castle Party
Detox
Discordless
Disorder Party
DJ Hypnos
Fabryka
Hoarfrost
Insomnia Festiwal
Lame Immortelle
Lilith
Night Watch
Outofsight
Scheuermann
Silesian Electro
Synergia
Strzyga
Waroffice Prod. sklep
Ostatnio na forum
Forum zdechło?
Cytat, który najbardziej do Was trafił...
Ambient Collage #8
Ambient Collage #7
Mgla (The Mist)
Achaja
Grey Frequency - Ambient Collage #6
Kochanka Szamoty
Elizabeth Fawn - Ethereal
Abandoned Toys - Neoclassical Darkwave
The Synthetic Dream Foundation
Rasplyn
IPLEX
malutki problem
question about parties, clubs and gigs
Statystyki
Zarejestrowanych osob : 9649
Rozpoczętych wątków : 6138
Odpowiedzi : 24018
Wspieramy

Centurion :: Velehentor - Iz Mraka Mogil (2001)

"Z mroku mogił" to kolejna dawka ponurej ambientoidalnej hybrydy wykonywanej przez Velehentora - Rosjanina zamieszkującego nieokiełznane poduralskie tereny. Musi być tam niezwykły klimat (zimny i tajemniczy), gdyż po raz kolejny artysta stworzył coś, co nie jest tam jakimś zwykłym kawałkiem muzyki. Dla jednych bedzie to sztuka, dla innych nudne monotonne i zminiaturyzowane, mniej lub bardzie przypadkowo dobrane odgłosy. Skupmy się jednak na tych pierwszych. Z masy antymuzycznych twórców Velehenetor wyróżnia się nie tylko położeniem geograficznym, ale także atmosferą jaka panuje w tych rejonach i sposobem w jaki artysta to oddał w swojej twórczości.

"Iz Mraka Mogil" to pięć rytualno-pogrzebowych etiud, które składają się (prawdopodobnie, bo mój rosyjski nie jest zbyt mocny - domyślam się tylko) w jakiś bardziej ułożony spektakl. Płytę rozpoczyna utwór "Kamennye Kolodcy Vechnosti" - jeden z tych mroczno-ponurych z rytualnymi bębnami i nawiedzonym klimatem grozy - świetny schizujący kawałek. Druga kompozycja to prawie 22-minutowy, jednostajny, spokojny, zminimalizowany, zimny i senny "Metakosm-Ritual Unichtizheniya", potrafiący wprowadzić w transowy, przyćmiony nastrój. Trzeci kawałek - czyli "Echto Shan-Ritual Oskverneniya", to rytualna recytacja w języku rosyjskim z dołożonym elementem echa, której tło stanowi "smutny" klawisz. Na koniec utworu pojawia się też troche fajnego szumu. "Ptomainovyi Trance-Ritual Smerti" to utwór utrzymany w stylistyce drugiego kawałka jednak wyraźniejszy i nieco bardziej rozbudowany. Pojawiają się w nim dodatkowe elementy takie jak dźwięki dzwonków i uderzenia bębna przechodzące z mocnych-pierwszoplanowych w bardziej odległe i stonowane. Może to przypominać swoisty tytułowy rytuał śmierci. Kończący płytę - "Kolokol-Rutual Nizverzhenija" to spokojny, nieco umroczniony kawałek, znów z recytacją, nieco rzadszą i nieco spokojniejszą, bez echa. Zakończenie wieńczą uderzenia dzwonu.

Tak oto kończy się ta płyta i to przedstawienie. Można ruszyć wyobraźnia i spróbować znależć się gdzieś daleko by uczestniczyć w tych rytuałach. A Velehentor to zajebisty kompozytor, szkoda, że tak kiepsko z dostępnością do jego wydwanictw, ba, nawet ciężko coś wygrzebać na necie. Ale jeśli tylko gdzieś przez przypadek traficie na tę nazwę i lubicie tę muzę - nie wahajcie się ani chwili.

Komentarzy: 0 05.10.04 - 00:38

Nie wolno wykorzystywac jakichkolwiek materiałów tej strony bez zgody autora (i/lub) administratora. Okładki płyt oraz teksty utworów zamieszczone są wylącznie w celach edukacyjnych.
Coldwave | Darkwave | Subkultura Gotycka | Gotyk | Goth | Gothic | Neofolk | Electro | EBM | Postindustrial | Industrial | Gothic Rock | Gothic Subculture