Wydarzenia patronowane
Strony które hostujemy
Atum
Bunkier Prod
Castle Party
Detox
Discordless
Disorder Party
DJ Hypnos
Fabryka
Hoarfrost
Insomnia Festiwal
Lame Immortelle
Lilith
Night Watch
Outofsight
Scheuermann
Silesian Electro
Synergia
Strzyga
Waroffice Prod. sklep
Ostatnio na forum
Forum zdechło?
Cytat, który najbardziej do Was trafił...
Ambient Collage #8
Ambient Collage #7
Mgla (The Mist)
Achaja
Grey Frequency - Ambient Collage #6
Kochanka Szamoty
Elizabeth Fawn - Ethereal
Abandoned Toys - Neoclassical Darkwave
The Synthetic Dream Foundation
Rasplyn
IPLEX
malutki problem
question about parties, clubs and gigs
Statystyki
Zarejestrowanych osob : 9649
Rozpoczętych wątków : 6138
Odpowiedzi : 24018
Wspieramy

NocturnalGirl :: Type O Negative - Life Is Killing Me (2003)

„Life Is Killing Me” to piąty studyjny album w historii grupy i jest to pierwszy, od wydanego w 1999 roku „Word Comming Down” nowy materiał Typów.
(W międzyczasie ukazała się jeszcze składanka „The Least Wiorst Of”).
Słuchając nowej płyty Type O Negative w ogólnym przesłaniu nic się nie zmieniło. Zespół funduje swoim fanom, to z czego są najlepiej znani: tajemnicę, mrok, nihilistyczny obraz świata, hymny przepełnione przeplatającymi się wątkami o śmierci i seksie a wszystko to w blasku oślepiającej pochodni nienawiści.

Na nowej płycie charakterystyczne rozwiązania gitarowo-klawiszowe znane z poprzednich płyt mieszczą się tym razem z niemalże punktową energią, co sprawia, że niektóre utwory brzmią niczym ostrzejsza wersja Beatlesów. Przykładami tego są : „(We Were) Electrocute”, „I Like Goils” czy „Angry Inch”, których siłą jest przede wszystkim melodyjny refren. Najwazniejsza role odgrywa tu genialny głos Petera, który co chwila przechodzi z skrajności w skrajność i umiejętnie kreuje emocjami słuchacza.

„Life Is Killing Me” to bardzo melodyjna i … chwytliwa płyta. To, co można znaleźć w 15 mocnych utworach to przede wszystkim duża dawka mocy. Rytmiczne, agresywne gitarowe riffy okraszone złożoną perkusją, rewelacyjnie kontrastują z melodyjnym delikatnym głosem Petera. – myślę tu przede wszystkim o kawałku „Todd’s Ship Gods”.
Liryczny „A Dish Best server Coldly” pokazuje, że Typów równie dobrze słucha się w wykonaniu ballad a niski chropowaty głos wokalisty, nadaje temu utworowi jeszcze bardziej mroczny klimat. „I Don’t Wanna Be Me” to numer, który chyba każdy wskaże na murowany przebój. Ale są i inne. Tytułowy albo piękny „Netcie”, czy choćby mocny „Angry Inch” mógłby z powodzeniem zawalczyć o wysokie pozycje na listach przebojów.

Przesłuchując płytę i porównując ją do wcześniejszych można zauważyć weselszy aspekt płyty, gdy w przypadku Type O Negative jest to jakaś nowość, wprowadzająca pewną świeżość. Większość płyty nadal cechuje jednak negatywny nastrój chodź tym razem już trochę lżejszej muzycznie i tekstowo, ale z dogłębnie poruszającymi melodiami. Myślę ze jest to najbardziej różnorodna płyta z dorobku Typów i każdy znajdzie tu coś dla siebie. Ten album nie przytłacza tak, jak to czyni „Word Comming Down”, a także nie odkrywa już tak wiele jak „Bloody Kisses”, leczy wydaje się być równie wyjątkowy.

Jednym zdaniem „Life Is Killing Me” to niezwykła mieszanka metalowego błota z gotyckim mrocznym klimatem, tak charakterystycznym dla Typków. Jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji posłuchać to polecam.

Komentarzy: 2 29.04.04 - 23:35

Nie wolno wykorzystywac jakichkolwiek materiałów tej strony bez zgody autora (i/lub) administratora. Okładki płyt oraz teksty utworów zamieszczone są wylącznie w celach edukacyjnych.
Coldwave | Darkwave | Subkultura Gotycka | Gotyk | Goth | Gothic | Neofolk | Electro | EBM | Postindustrial | Industrial | Gothic Rock | Gothic Subculture